Project Description

Antropogenizacja cieków wodnych zagrożeniem dla zrównoważonego rozwoju stosunków hydrologicznych w kraju.

Film został zrealizowany przez dr Jana Sandnera

Antropogenizacja cieków wodnych

Film został zrealizowany przez dr Jana Sandnera w okresie jednego z najwyższych stanów wody w Wiśle, jako materiał wspomagający proces edukacji. Przesłaniem filmu jest powstrzymanie betonowania cieków wodnych.

Najbardziej narażone na powódź są kraje uprzemysłowione. Spowodowane to jest między innymi, wytrzebieniem dużej powierzchni obszarów leśnych (pod zabudowę miejską i rolnictwo) oraz regulacją cieków wodnych. Środowisko przyrodnicze, które nas otacza tworzy pewną całość. Do momentu ingerencji w nie człowieka, było ono w stanie kontrolować wszystkie procesy przyrodnicze.

Regulacja cieków wodnych przez człowieka, ostatecznie zaburzyła tą równowagę. Woda znajdująca się w rzekach musi mieć kontakt ze swoim podłożem.
Jest to zasadniczy czynnik decydujący o możliwości wzajemnego zasilania (rzek i terenów sąsiadujących z nią). Proces ten, może funkcjonować w zależności od dyspozycyjnych zasobów. Zasilanie tego typu, spełnia także rolę naturalnego procesu zwanego retencją wodną (zatrzymywanie części zasobów wodnych). Fakt przyspieszania biegu rzek, poprzez ich obudowywanie, a także likwidowanie naturalnych rozlewisk, powoduje, że woda płynie takimi ciekami coraz szybciej. W rezultacie czego, staje się niedostępna dla procesów odpowiedzialnych za jej retencję. Przykładem takiej rzeki, może być dzisiejszy Ren. Na terenie Szwajcarii przypomina on raczej obudowaną rynnę, niż naturalną rzekę. Skutki działalności człowieka najlepiej są widoczne, podczas pomiaru szybkości przepływu wody w tej rzece.

Okazuje się, że na przełomie ostatnich czterdziestu lat Ren przyspieszył swój bieg prawie dwukrotnie.
W latach 50-tych, czas przepływu wody z terenu Szwajcarii, do jej ujścia wynosił 70 godzin. Dzisiaj do pokonania tej odległości, potrzeba niespełna 30 godzin. Rzeka zagospodarowana przez człowieka, lub inaczej wyregulowana, praktycznie w niczym, nie przypomina rzeki naturalnej.

Sztuczne kształtowanie i zabudowywanie przekroju cieków wodnych, jest głównym czynnikiem odpowiedzialnym za powodzie, które nawiedzają Europę od wielu lat.
Rzeka w której, nie doszło do ingerencji człowieka posiada wiele charakterystycznych elementów, które wytworzyły się w sposób naturalny. Charakteryzuje się ona odpowiednią szerokością koryta rzecznego, wykształconego w zależności od rodzaju skały macierzystej, a także ukształtowanie profilu całej doliny rzecznej.

W zależności od tych czynników, dopiero kształtuje się nurt rzeki. Bardzo istotną rolę dla właściwego przepływu wody ma także, samo koryto rzeki. Znajdują się tam takie charakterystyczne elementy budowy, jak: ławice czy meandry. Właśnie te naturalnie wykształcone składowe rzeki, są odpowiedzialne za jej właściwy bieg. Dzięki nim w momencie wezbrań, woda ma możliwość naturalnego rozlania się w pasie meandrowym rzeki na długim nizinnym odcinku. Duże znaczenie ma też naturalna krętość koryta. W ten sposób nurt rzeki, może zostać naturalnie wyhamowany już w górnym jej biegu. Niestety wszystkie rzeki, które poddano regulacji, w pierwszej kolejności pozbawiono tych naturalnych cech. Natomiast to co w zamian wprowadzono, czyli głębokość koryta oraz wyznaczenie kierunku nurtu, wykonano sztucznie na podstawie symulacyjnych obliczeń matematycznych. Oczywiście za podstawę ich przyjęto wartości średnie wielkości przepływającej wody. W momencie, gdyby do obliczeń wykorzystano wartości z sytuacji ekstremalnych, to okazałoby się, że koszty regulacji takiej rzeki, byłyby całkowicie nieopłacalne (ingerencja w środowisko byłaby nieopłacalna).

Niestety ludzie decydujący się na regulację rzek w krajach Europy zachodniej, przyjęli wariant optymistyczny. Skutki tych decyzji, które obserwujemy po kolejnych powodziach, będą coraz bardziej odczuwalne.
Jeżeli w krajach zachodnio-europejskich większość dużych rzek w ciągu ostatnich kilkunastu lat poddano tego typu przebudowom, to na rezultaty tych działań, nie trzeba było długo czekać. Nie pomogą wtedy nawet najlepsze zbiorniki retencyjne.

Siła uderzenia tzw. „dużej wody” jest praktycznie, nie do wyhamowania.

W przypadku największych powodzi, dość duży wpływ ma również niekorzystny układ temperatur powietrza (w okresie bezpośrednio poprzedzającym powódź). Po dużych mrozach w wyniku których dochodzi do silnego zmrożenia gruntów, następuje gwałtowny wzrost zjawiska, polegającego na spływie powierzchniowym wody deszczowej. W ten sposób woda, która w normalnych warunkach powinna ulec procesowi infiltracji, zostaje przemieszczona, zasilając dodatkowo falę powodziową.

Koszty szkód, jakie powstają w wyniku jej działania, kilkakrotnie przekraczają wszystkie zyski, jakie uzyskuje się z regulacji tych cieków wodnych.
W naszym kraju, aby uchronić się na przyszłość przed powodziami, powinien powstać od podstaw nowy projekt budowy całościowego systemu stosunków wodnych. System ten w swoich założeniach powinien obejmować w sposób holistyczny problematykę regulacji stosunków wodnych w pełnej harmonii z innymi elementami środowiska przyrodniczego.

W przypadku, nie zachowania tego warunku czekać nas będą, nie tylko zagrożenia spowodowane powodziami, ale również ponawiające się deficyty wodne szczególnie odczuwalne w okresie letnim.